Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

U Świętego Antoniego w Siemianowicach

W wigilijną noc 1914 roku mieszkańcy miejscowości o niezbyt wyszukanej nazwie Huta Laura szli na Pasterkę z własnymi krzesłami. Ustawili je w budowanej właśnie hali targowej, wynajętej od miasta. To była pierwsza Msza św. odprawiona w dzisiejszym kościele pod wezwaniem św. Antoniego w Siemianowicach Śl. Nie tak miało być. Już wiele miesięcy wcześniej powstał plan zbudowania w pobliżu huty i kopalni kościoła, który mógłby stanowić centrum nowej parafii. W kwietniu 1914 roku nastąpiło przekazanie terenu pod budowę kościoła dla planowanej parafii. Był to teren plant na Placu ks. Piotra Skargi. Niestety, wielka historia zburzyła plany rodzącej się wspólnoty wiernych. W czerwcu tego roku w Sarajewie zamordowano arcyksięcia Ferdynanda. Wybuchła pierwsza wojna światowa. A w czasie wojny nie buduje się kościołów...

14 grudnia 1914r. przybył do Siemianowic pierwszy proboszcz projektowanej parafii św. Antoniego Padewskiego - ks. Jan Bujara. Dlaczego patronem parafii miał być święty Antoni? Dzisiaj trudno to ustalić. Najpowszechniejsze są dwie wersje. Pierwsza mówi, że nowa parafia miała być trzecim wierzchołkiem swoistego „Trójkąta św. Antoniego”, którego pozostałe wierzchołki stanowiły kościoły pod jego patronatem w Małej Dąbrówce i w Chorzowie. Druga jest bardzo przyziemna. W okolicy ginęło mnóstwo rzeczy, szerzyło się złodziejstwo, a wiadomo, że św. Antoni jest patronem od rzeczy zagubionych... I od ludzi, którzy się zagubili...

Wojna nie przeszkodziła powołaniu do życia nowej wspólnoty. Najpierw, 1 maja 1915 roku, została erygowana tzw. kuracja, wydzielona z siemianowickiej parafii Świętego Krzyża. Nie zrezygnowano całkowicie z planów budowy nowej świątyni, ale postanowiono, że rolę tymczasowego kościoła będzie stanowić hala targowa, w której odprawiono Pasterkę. Po wojnie okazało się, że to nie czas, by budować nowy kościół. „Jedynym wyjściem było zakupienie na własność parafii hali targowej i przystosowanie jej do odprawiania nabożeństw” czytamy na parafialnej stronie internetowej. Tak się stało.

Tak widać miało być, skoro przeprowadzeniu całej operacji nie przeszkodziło, że w wyniku plebiscytu miejscowość znalazła się w granicach odradzającej się Polski. 13 grudnia 1923 r. dawna hala targowa stała się własnością Kościoła. Istniejąca od 1919 roku parafia zapłaciła za nią 100 tys. marek polskich. „Była to obustronna korzyść, ponieważ magistrat wybrnął z trudnej sytuacji finansowej, zaś gmina kościelna posiadała własny budynek na odprawianie nabożeństw” - konkluduje Sebastian Bratek SDS w pracy magisterskiej poświęconej parafii. Trudno się oprzeć skojarzeniu z czasami wczesnego chrześcijaństwa. Wtedy również budynki publiczne były przystosowywane, by pełniły rolę świątyń, w których gromadzili się na Eucharystii uczniowie i naśladowcy Jezusa...

W latach 1929-31 hala została przebudowana. Dobudowano dwie wieże, o cztery metry podniesiono mury. Bp Stanisław Adamski konsekrował nowy kościół 4 października 1931 r. Dzisiaj, jeśli ktoś nie wie, że budynek nie był od początku stawiany jako świątynia, raczej się tego nie domyśli. Uwagę wchodzących przykuwa wielka płaskorzeźba w prezbiterium. Przedstawia sceny z życia patrona parafii. Święty Antoni przedstawiony jest jako pośrednik między bogatymi a biednymi, widać, jak przemawia do swych zakonnych braci, jak wygłasza kazanie do ryb, jak uzdrawia człowieka chromego. Jest też święty Antoni z Najświętszym Sakramentem i wół, który oddaje cześć Eucharystii. Pod tymi scenami umieszczono wizerunek bazyliki św. Franciszka w Asyżu oraz bazyliki św. Antoniego w Padwie. Jest też wizerunek trzeciego budynku, ale nikt w parafii nie potrafi powiedzieć, co to za budowla. Niektórzy twierdzą, że Antonianum w Rzymie.

Jak wynika z dostępnych dokumentów, od swych początków parafia tętniła życiem duchowym. Istniało w niej wiele bractw, grup i stowarzyszeń religijnych. „Nie pozostały one bez wpływu na rozwój osobowy, a przede wszystkim duchowy parafian” - czytamy w cytowanej już pracy magisterskiej o parafii. Istniał m.in. Polski Chór Kościelny im. Św. Cecylii, Stowarzyszenie Młodzieży, Sodalicja Mariańska Panien, Kongregacja Mariańska, Stowarzyszenie Dzieciątka Pana Jezusa, Towarzystwo Trzeźwości, Trzeci Zakon Franciszkański, Stowarzyszenie Katolickie Mężów, papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary, Dzieło Dziecięctwa Pana Jezusa, Bractwo Najświętszego Serca Pana Jezusa, Bractwo Różańcowe, Katolickie Stowarzyszenie Robotników. Lista wszystkich grup, bractw i stowarzyszeń, które działały w parafii w latach 1915-2003 liczy 53 pozycje. Najnowsze na tej liści Są Ruch Światło Życie, Dzieci Maryi, Krąg Biblijny, Schola dziecięca, Eucharystyczny Ruch Młodych i grupa Taizé.

Która grupa jest najliczniejsza? Z pewnością najwięcej parafian należy do Żywego Różańca. Istniejące przed wojną Bractwo Różańcowe liczyło prawie sto róż. W czasach PRL-u takie stowarzyszenia nie mogły oficjalnie istnieć. Dopiero w roku 1997 obecny proboszcz, ks. Stanisław Moś, założył nowe Róże różańcowe. Jest ich sporo, a każda ma za patrona któregoś ze świętych lub błogosławionego widocznego na witrażach w kościele. Ktoś powiedział, że na tych witrażach widoczna jest cała litania do wszystkich świętych. Rzeczywiście, jest ich bardzo dużo. Można mieć nadzieję, że w przyszłości do każdego z nich „przypisana” będzie Róża Różańcowa. W dniu wspomnienia świętego przed jego wizerunkiem stają kwiaty i płonie świeca, a członkowie odpowiedniej Róży zamawiają Mszę św. Intensywnie rozwija się w parafii kult Matki Boskiej Fatimskiej. Comiesięczne nabożeństwa przy zbudowanej niedawno w ogrodzie parafialnym grocie gromadzą wielkie tłumy wiernych.

A co z czcicielami św. Antoniego?
Może wydawać się dziwne, że w parafii nie ma bractwa czcicieli tego świętego. Formalnie nie ma. Ale, jak czytamy w cytowanej już pracy poświęconej parafii, „Jest pewne, że od samego początku istnienia parafii w Laura Hucie istniała taka grupa, która w sposób szczególny czci patrona św. Antoniego Padewskiego”. Istniała i istnieje. Wystarczy przyjść do kościoła we wtorek na godzinę 8.00, aby się przekonać, jak jest liczna. Po Mszy św. według formularza o św. Antonim odprawiane jest specjalne nabożeństwo. A raz w miesiącu czciciele gromadzą się w sali na probostwie na spotkaniach formacyjnych. Przez kilka lat krok po kroku podczas wykładów przyglądali się szczegółowo życiu świętego Patrona parafii. Teraz zajmują się rokiem liturgicznym i sakramentami. Stałym elementem każdego spotkania jest wspólny śpiew, przede wszystkim pieśni ku czci św. Antoniego. Czy ta grupa przekształci się w Bractwo? Ksiądz proboszcz Stanisław Moś nie zaprzecza. Inicjatywa jednak należy do wiernych.

ks. Artur Stopka

Copyright 2012. QualityJoomlaTemplates.